Piersi uznawane są za atrybut kobiecości, dlatego każda z nas marzy o pięknym, pełnym i jędrnym biuście. Niekiedy jednak, z różnych przyczyn, piersi opadają, a to z kolei przyczynia się do zmniejszenia pewności siebie. Potrzebujemy wtedy zmian, które mogą nam umożliwić zabiegi zwane liftingiem piersi. Co więc wybrać, lifting operacyjny, czy podniesienie biustu nićmi?
Na czym polega mastopeksja
Lifting piersi to zabieg nazywany inaczej mastopeksją. Polega on na uformowaniu tkanek gruczołu piersiowego i usunięciu nadmiaru skóry tak, by biust był pełny i jędrny. Głównym celem jest więc przywrócenie naturalnego wyglądu, w przypadkach gdy piersi straciły elastyczność i są niżej usytuowane. Kobiety decydują się na taki zabieg w różnych sytuacjach — najczęściej po ciąży i karmieniu piersią, znacznej utracie masy ciała lub w konsekwencji naturalnych procesów starzenia się skóry. W każdym z tych przypadków gruczoł traci objętość, a skóra rozciąga się, co skutkuje opuszczeniem brodawki poniżej bruzdy podpiersiowej i utratą jędrności.
Operacyjny lifting piersi
Jeśli chcemy poprawić wygląd biustu, mamy kilka alternatyw. Możemy na przykład skorzystać z pomocy chirurga. Warto wiedzieć, że lifting piersi to zabieg wykonywany w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym. Podczas operacji lekarz dokonuje formowania gruczołów oraz naciąga bądź usuwa zbędne fragmenty skóry. Dodatkowo chirurg zajmuje się odpowiednim usytuowaniem brodawek i w razie potrzeby modyfikuje wielkość i kształt sutków. Efekt, jaki chcemy uzyskać poprzez lifting, to pełne i uniesione, jędrne piersi.
Zabieg trwa około 3 godzin, a po około 2 tygodniach można zacząć wracać do codziennych aktywności. Szczególnie ważne jest noszenie specjalistycznego biustonosza kompresyjnego przez pierwsze tygodnie po operacji — stabilizuje on uformowane tkanki i wspiera proces gojenia. Pierwsze efekty widoczne są od razu po zabiegu, jednak ostateczny kształt piersi ustala się dopiero po kilku miesiącach, gdy obrzęk całkowicie ustąpi, a blizny zaczną blaknąć.
Lifting piersi nićmi
Od jakiegoś czasu popularna stała się alternatywa dla chirurgicznej plastyki piersi, mianowicie lifting biustu za pomocą nici. Jest to mniej inwazyjna metoda, ponieważ polega na wszczepieniu pod skórę nici, które są degradowane i z czasem rozpuszczają się, powodując syntezę kolagenu i fibroblastów, które skutecznie wpływają na lepszy wygląd piersi.
Nici wprowadzane są przez niewielkie nakłucia, dzięki czemu nie pozostają widoczne blizny. Podczas absorbcji nici w tkankach zachodzi proces neokologenezy — organizm wytwarza nowe włókna kolagenu wokół implantowanych struktur, co prowadzi do naturalnego uniesienia i napięcia skóry. Efekty, które można uzyskać tą metodą, są zbliżone do operacyjnego liftingu piersi, jednak widoczne są dopiero po około 2–3 miesiącach, gdy nowotworzony kolagen osiągnie docelową gęstość. Różnicą jest również okres rekonwalescencji, który jest łagodniejszy i krótszy aniżeli w przypadku operacji.
Lifting piersi nićmi czy operacyjny — co wybrać
Najistotniejsza różnica między operacyjnym liftingiem piersi a zabiegiem z nićmi dotyczy intensywności efektu, jaki można uzyskać. Lifting za pomocą nici przeznaczony jest raczej do przypadków, gdzie biust nie jest duży i nie opada za bardzo — mówimy tu o opadnięciu do I stopnia według skali Regnaulta, czyli gdy brodawka znajduje się na poziomie bruzdy podpiersiowej lub nieznacznie poniżej. W przypadku większych piersi lub zaawansowanej ptozy (opuszczenia) zmiany nie będą spektakularne, z czym trzeba się liczyć.
Kobietom, które chcą sporych zmian, polecamy więc przemyśleć rozmowę z chirurgiem plastycznym, gdyż w takim przypadku to on może najwięcej zdziałać. Operacje umożliwiają zmianę wyglądu piersi nie do poznania — chirurg może usunąć znaczne ilości nadmiaru skóry, przemodelować gruczoł oraz jednocześnie powiększyć piersi implantem, jeśli pacjentka tego potrzebuje.
Innym bardzo ważnym czynnikiem jest rekonwalescencja po zabiegu. W przypadku liftingu piersi nićmi powrót do pełni sprawności zajmuje około 4 tygodni, jednak już tuż po zabiegu można wykonywać codzienne czynności. Czas dochodzenia do siebie jest też mniej uciążliwy niż w przypadku operacji. Po chirurgicznym liftingu do pełnej aktywności zaczynamy wracać po około 2 miesiącach. Rekonwalescencja bywa też bardziej bolesna — pacjentki zgłaszają dyskomfort podczas podnoszenia ramion, a przez pierwsze dni konieczne jest przyjmowanie leków przeciwbólowych.
Możliwe są też powikłania, czego należy być świadomym w przypadku każdego zabiegu, jednak nici liftingujące są zdecydowanie bezpieczniejsze. Ryzyko infekcji, krwiaków czy problemów z gojeniem ran po zabiegu chirurgicznym jest wyższe niż po aplikacji nici, gdzie nie ma dużych nacięć, a jedynie mikrourazy. Warto jednak pamiętać, że trwałość efektów również się różni — operacyjny lifting utrzymuje się przez 10–15 lat, podczas gdy efekt nici jest widoczny przez 2–3 lata, po czym wymaga powtórzenia zabiegu.
Amela
Moim zdaniem tylko operacja. Nici dają bardzo delikatny efekt, a do tego trzeba powtarzać zabieg — kto ma czas i pieniądze na takie regularne wizyty…?
Wiesio
Kobiety są piękne takie jakie są, na co im te operacje plastyczne… Zwisają? No zwisają, tak działa grawitacja, po co drążyć temat….
kot
Nie no tylko operacja. raz dobrze zrobione piersi i spokój na reszte życie. Lifting biustu nićmi do mnie nie przemawia