W jaki sposób najlepiej podlewać trawnik? Czy za pomocą zwykłego węża ogrodowego możesz podlać go wystarczająco dobrze, czy też może powinieneś raczej zainwestować w system automatycznego podlewania?
- Automatyczne podlewanie – zalety i sposób działania
- Podlewanie wężem ogrodowym – kiedy się sprawdza?
Automatyczne podlewanie – zalety i sposób działania
Systemy automatycznego podlewania wykorzystują elementy nawadniające takie jak zraszacze i linie kroplujące. Są one zgrupowane w sekcje – w każdej znajdują się elementy nawadniające tylko jednego rodzaju, które są połączone ze sobą rurami. Poszczególne sekcje są uruchamiane przez elektrozawory kierowane sterownikiem wspomaganym czujnikami. Czujniki sprawiają, że system działa tylko wtedy, kiedy jest to potrzebne, nie podlewa więc trawnika, gdy pada deszcz lub gleba jest mocno uwilgocona.
Zraszacze mogą być wynurzalne lub niewynurzalne. Te pierwsze umieszczone są pod ziemią, a na powierzchnię wysuwają się pod wpływem ciśnienia wody. Nie są więc widoczne, gdy nie pracują, co sprawia, że nie wpływają na estetykę trawnika i nie są narażone na uszkodzenie. Zraszacze można też podzielić na statyczne oraz rotacyjne – te ostatnie obracają się wokół własnej osi i równomiernie rozkładają wodę na większym obszarze.
System musi być podłączony do ujęcia wody, na przykład zbiornika na wodę deszczową. Żeby dobrze działał, woda w ujęciu musi mieć odpowiednią wydajność i ciśnienie statyczne. Od tych parametrów zależy, ile sekcji będzie mógł mieć system, ile zraszaczy będzie mogło znajdować się w poszczególnych sekcjach, a także ile z nich będzie mogło pracować jednocześnie. Przy niskim ciśnieniu (poniżej 2,5 bara) może być konieczne zastosowanie pompy wspomagającej lub zmniejszenie liczby aktywnych sekcji.
Automatyczne podlewanie trawnika ma wiele zalet. Jest to wygodne rozwiązanie, jako że system działa sam – nie musisz więc pamiętać o podlewaniu trawnika, a wiadomo, że w natłoku codziennych obowiązków łatwo o tym zapomnieć. Dzięki temu, że nie musisz podlewać trawy osobiście, oszczędzasz też sporo czasu. Dodatkową korzyścią jest precyzyjne dozowanie wody – sterownik można zaprogramować tak, by dostarczał dokładnie tyle wilgoci, ile potrzebują rośliny w danym okresie wegetacyjnym. Zmniejsza to ryzyko przelania trawnika lub jego przesuszenia.

Podlewanie wężem ogrodowym – kiedy się sprawdza?
Trawnik można też podlewać za pomocą węża ogrodowego. Możesz doczepić do niego końcówkę zraszającą lub dyszę rozpraszającą strumień wody. Popularne dysze mają zwykle dwustopniową regulację strumienia wody, a te o bardziej złożonej budowie – jeszcze szerszą, obejmującą tryby od mgiełki po mocny, skoncentrowany strumień.
Niestety podlewanie wężem to rozwiązanie czasochłonne. I nie tak wygodne jak korzystanie z podlewania automatycznego, przy którym nic nie musisz robić. Podczas upałów musisz codziennie poświęcać kilkadziesiąt minut, by dokładnie zrosić całą powierzchnię trawnika – to może być męczące zwłaszcza przy większych działkach.
Ale są i plusy. Podlewając wężem, masz większy wpływ na wybór nawadnianego terenu i ilości wody, jaka zostanie tam dostarczona. Masz też większy wybór czasu podlewania. Zraszanie nie powinno być przeprowadzane w ciągu dnia (chyba że wczesnym rankiem lub późnym wieczorem), ponieważ krople wody pozostające na roślinach mogą działać jak soczewki i skupiać światło słoneczne, w efekcie powodując oparzenia. Dlatego systemy automatycznego podlewania pracują w nocy. Używając węża ogrodowego nie trzeba przykładać tak dużej uwagi do pory dnia, ponieważ wężem możesz nie tylko zraszać, ale również podlewać punktowo, co pozwala ominąć ten problem.
Elastyczność w doborze metody nawadniania
Zraszanie może też nie sprawdzić się, jeśli zależy ci na odpowiednim podlaniu wszystkich obszarów w ogrodzie. Szczególnie w przypadku roślin o dużych liściach woda może w mniejszych ilościach docierać w okolice układu korzeniowego. Za pomocą automatycznego podlewania woda jest rozprowadzana równomiernie, a zatem w pewnych przypadkach może nie być dostosowana do realnych wymagań roślin (chociaż akurat przy trawnikach ten problem raczej nie występuje). Inaczej jest z podlewaniem za pomocą węża, bo wtedy możesz takie właśnie miejsca podlać większą ilością wody dokładnie tam, gdzie jest to potrzebne – na przykład pod rozłożystymi krzewami lub w strefach cienia, gdzie gleba schnięta wolniej, ale wierzchnia warstwa może być oszukańczo sucha.