Marzysz o ślicznym mruczącym kotku z puszystym futerkiem? Niestety, zwierzę w domu to tyle samo przyjemności, co i obowiązków. Dlatego nie wszyscy rodzice chcą zgodzić się na przyjęcie pod swój dach nowego członka rodziny. Jak ich do tego przekonać? Oto kilka przydatnych wskazówek!
• Przed rozmową z rodzicami przemyśl skąd weźmiesz zwierzaka
• Upewnij się że jesteś gotowy na nowe obowiązki
• Przygotuj argumenty pokazujące korzyści z posiadania kota
• Codziennym postępowaniem udowodnij swoją odpowiedzialność
Przed rozmową z rodzicami przemyśl skąd weźmiesz zwierzaka
To pierwsza rzecz, którą powinien zrobić każdy kto marzy o zwierzaku w domu. Stać się właścicielem kota możesz na różne sposoby. Najtrafniejszym wyborem pozostaje wzięcie zwierzęcia ze schroniska — dajesz dom bezdomnemu kotu i zyskujesz niezawodnego towarzysza. Możesz również zaopiekować się jednym z kociąt od znajomych, których ktoś ma właśnie miot. Nie jesteś fanem tego typu rozwiązań? Rozważ jeszcze jedną opcję.
Profesjonalną hodowlę — czyli taką która posiada odpowiednie certyfikaty i jest zarejestrowana w związku felinologicznym. Hodowane tam koty posiadają rodowody, przeszły szczepienia i pozostają pod stałą opieką weterynaryjną. Koty z pseudohodowli tych gwarancji nie mają i trzymane są w kiepskich warunkach sanitarnych.
Nie są odrobaczone, nie przeszły profilaktycznych badań i często zostały zbyt wcześnie oddzielone od matki. To sprawia że nie nauczyły się kontaktu ani z innymi kotami ani z ludźmi i mogą reagować na otoczenie agresywnie lub lękliwie. Unikaj takich miejsc nawet jeśli kuszą ceną — finalnie zwierzak może kosztować cię więcej przez późniejsze wizyty u weterynarza i terapię behawioralną.

Upewnij się że jesteś gotowy na nowe obowiązki
Zastanawiasz się pewnie teraz dlaczego każemy ci przemyśleć posiadanie zwierzaka. Przecież jesteś odpowiedzialny i na pewno dasz sobie radę z opieką nad kociakiem — tak myślało dużo osób zanim wzięły zwierzę pod swój dach.
A potem okazywało się że nie są w stanie podołać codziennym obowiązkom związanym z posiadaniem pupila. Bo kot w domu to nie tylko głaskanie i zabawa z niebieskim piórkiem — to też codzienna wymiana kuwety nawet gdy jesteś zmęczony po całym dniu. To karmienie o stałych porach nawet gdy wrócisz późno. To dbanie o higienę futra szczególnie u ras długowłosych które bez wyczesywania tworzą kołtuny.
Znaczy początkowo będzie ci się wydawało że idzie ci świetnie. Tylko po kilku tygodniach albo miesiącach przyjdzie zmęczenie i rutyna — będziesz miał dla swojego pupila coraz mniej czasu. Chwilami zapomnisz o uzupełnieniu miski z wodą czy wymienieniu piasku w toalecie.
Aż w końcu całkowicie zaniedbasz zwierzę i wyląduje ono w schronisku dołączając do tysięcy kotów czekających na nowy dom. Pamiętaj — kot to nie zabawka którą można odłożyć na półkę gdy się znudzi. Jeśli wiesz że nie będziesz miał czasu na codzienną opiekę nad nim pod żadnym pozorem go nie przygarniaj. Lepiej poczekać kilka lat aż twoja sytuacja się ustabilizuje niż skazywać zwierzę na zaniedbanie.
Przygotuj argumenty pokazujące korzyści z posiadania kota
A tych jest naprawdę bardzo dużo więc na pewno coś wybierzesz odpowiedniego dla swoich rodziców. Pamiętaj aby zaczynać rozmowę tylko wtedy gdy masz przygotowane mocne argumenty. Zwykłe „bo ja tak chcę” tutaj nie zadziała i od razu zamknie dyskusję zanim się zacznie.
Na szczęście masz do dyspozycji całą listę sprawdzonych faktów. Chcesz postawić na swoim? Musisz mieć naprawdę przekonujące powody. Jakie? Na przykład taki że koty są niezależne i nie trzeba ich wyprowadzać trzy razy dziennie niezależnie od pogody. Możesz też wziąć kota ze schroniska, gdzie czekają różne zwierzęta na adopcję, co nauczy cię empatii wobec potrzebujących.
Poza tym koty same dbają o swoją czystość poświęcając kilka godzin dziennie na toaletę — nie będzie z nimi brudów jakie towarzyszą psom wracającym z deszczowego spaceru. Zbierz też trochę oszczędności z kieszonkowego lub dorywczych prac.
Dzięki temu pokażesz im że jesteś w stanie skompletować wyprawkę dla pupila na własną rękę — kuwetę, żwirek, miski, karmę, zabawki i legowisko. Wizyta u weterynarza na pierwszej szczepienie również będzie po twojej stronie budżetu. Wizja że nie będą musieli dokładać się finansowo do przedsięwzięcia może sprawić że spojrzą na sprawę łaskawszym okiem i pomyślą o twojej propozycji poważniej.

Codziennym postępowaniem udowodnij swoją odpowiedzialność
To bardzo ważne — powiedzielibyśmy że wręcz decydujące w tego typu sprawach. Jak możesz okazać dojrzałość na co dzień? Sumiennie wykonując swoje obecne obowiązki bez przypominania i narzekania jak to pewnie masz w zwyczaju.
Jeśli bez problemu będziesz sobie z nimi radzić przez dłuższy czas twoi rodzice mogą uznać że kolejny obowiązek także będziesz dobrze wypełniać. A to na pewno zadziała na twoją korzyść w negocjacjach — nikt nie da ci zwierzaka jeśli nie potrafisz zadbać nawet o swój pokój czy pomóc w domu.
Pamiętaj także o tym że osoba którą chcesz do czegoś namówić raczej na pewno będzie początkowo nastawiona do twojego pomysłu sceptycznie albo wręcz negatywnie. Dlatego musisz wykazać się cierpliwością i wytrwałością w dążeniu do celu — nie poddawaj się po pierwszej odmowie.
Nie kłóć się i nie używaj podniesionego tonu — tylko spokojnie przedstaw swoje argumenty jeden po drugim dając rodzicom czas na przemyślenie każdego z nich. Tylko podchodząc w ten sposób do sprawy masz realną szansę na osiągnięcie sukcesu. Skorzystaj z naszych rad i przygotuj się gruntownie do rozmowy. Dobrze przemyślana strategia i spokojne omówienie tematu zadziała o wiele lepiej niż płacz i błaganie — to ostatnie tylko utwierdzi rodziców w przekonaniu że jesteś niedojrzały i nie poradzisz sobie z nowym obowiązkiem.
niedojrzała
Kurczę, ja chyba nie okazałam dojrzałości. Moja mama wiedziała o kocie i się na niego zgodziła. Za to ojciec o niczym nie miał pojęcia, a to on był największym przeciwnikiem tego pomysłu. No i pewnego dnia przyniosłam małą kiciulinkę i był foch na dwa tygodnie, w ogóle się do nas nie odzywał. Ale co najśmieszniejsze – najpierw zaczał się bawić z kotem, a dopiero potem do nas odzywać. A teraz jest wielkie love. No cóż… Ja zaczynam myśleć o dokoceniu, ale chyba teraz skorzystam z tych rad. Na pewno będzie to bezpieczniejsza opcja.
Piotrek
Z doświadczenia wiem, że rodzice bardzo szybko przekonują się do kota, kiedy się z nim zapoznają. Więc najlepszą metodą byłoby zdobycie kota na krótki czas (np. „Kumpel prosił, żebym na czas jego wyjazdu zaopiekował się jego Mruczkiem”). Wtedy rodzice zobaczą na własne oczy, że koty to fajne zwierzaki i spuszcza z tonu. Tak ja to widzę.