Co najczęściej psuje się w autach marki Renault?

Renault to samochody cenione ze względu na swoje liczne przymioty, nie ulega jednak wątpliwości, że mają też swoje charakterystyczne usterki, które ich posiadaczom dają się we znaki. O czym mowa? Co najczęściej psuje się w renaultach? Weźmy pod lupę poszczególne modele.

Renault Clio

Jeśli chodzi o Clio II, to samochody te charakteryzują się na ogół dobrymi silnikami, które jednak nie są odporne na awarie, pojawiające się z wiekiem. I tak po latach użytkowania mogą pojawić się wycieki oleju. Także koło pasowe, które napędza alternator, może się zepsuć, nie mówiąc już o wcale nierzadkich usterkach cewek zapłonowych. Trzeba wspomnieć, że również zawory recyrkulacji spalin EGR mają tendencję do tego, by się zapychać. Sam alternator też może się zepsuć, podobnie zresztą jak rozrusznik.

A co z zawieszeniem? Powszechnie wiadomo przecież, że zwłaszcza naprawa tylnej belki to znany problem w autach Renault – i jak można się spodziewać, również zawieszeniu Clio daleko do solidności. Zazwyczaj kłopoty sprawiają przede wszystkim przednie amortyzatory, łączniki stabilizatora i sworznie wahacza – w wielu przypadkach konieczna jest wymiana. Sprężyny tylnej osi lubią z kolei pękać – trzeba tu uważać zwłaszcza na egzemplarze Clio II z początku produkcji, w późniejszych w znacznym stopniu wyeliminowano już ten problem.

Co jeszcze może sprawić kłopot? Rdza, a jakże. Najszybciej korozji ulega układ wydechowy i okolice wlewu paliwa. Z kolei jeśli chodzi o elektronikę, to awarie najczęściej dotyczą rezystora nawiewu powietrza i sterowania centralnym zamkiem. Bywa też nieraz, że sama z siebie zapala się kontrolka systemu ABS, a to na skutek zanieczyszczenia kostek pod fotelem kierowcy. Trzeba też uważać na pęknięcia kolektora wydechowego, do których dochodzi z powodu wadliwej konstrukcji Clio II.

Można by sądzić, że w następnej generacji tych aut mankamenty zostały naprawione, jednak Clio III też ma swoje za uszami. Na przykład bywa, że szwankuje czujnik położenia wału korbowego. Również alternator psuje się także w tej generacji, a przepustnica stosunkowo łatwo ulega zanieczyszczeniu – o czym dają nam znać falujące obroty jałowego biegu.

Ale największym utrapieniem posiadaczy Clio III jest bez wątpienia elektronika. Zawodzą czujniki, oprogramowanie odpowiadające za działanie urządzeń pokładowych, a nawet karta Hands Free, która służy do otwierania i uruchamiania samochodu.

renault clio

Renault Scenic

Główny problem w przypadku Sceniców to wadliwa elektronika – nie tylko karcie Hand Free zdarza się nie działać, również czujniki ciśnienia w kołach często funkcjonują nie tak jak powinny. Umieszczony w okolicy akumulatora moduł UPC wykazuje sporą podatność na przepięcia i wilgoć, co może powodować, że reflektory lub wycieraczki ni z tego ni z owego same się załączą.

Przednie zawieszenie jest dość nietrwałe, ale – tu niespodzianka – w przeciwieństwie do innych renaultów, tutaj tylna belka skrętna jest dosyć wytrzymała. Podatne na eksploatacje bywają za to punkty jej mocowania – w końcu nie można mieć wszystkiego, prawda?

Jeśli myślicie, że nowsza generacja jest bezawaryjna, to trochę się rozczarujecie. Renault Scenic II potrafi też sprawiać kłopoty, zwłaszcza jeśli mowa o osprzęcie – zawór EGR, układ wtryskowy systemu Common rail, turbosprężarka – to wszystko potrafi zawieść w najmniej odpowiednim momencie.

Co jeszcze może się zepsuć? Uszczelniacze układu napędowego – musimy więc liczyć się z notorycznymi wyciekami oleju. Innym kłopotem są drążki kierownicze i ich końcówki, które w tym modelu są po prostu zbyt delikatne.

renault z błyszczącymi szybami

Renault Megane

Jeśli mowa o Megane I, to jego piętą achillesową jest z pewnością zabezpieczenie antykorozyjne. Zwłaszcza w starszych egzemplarzach, sprzed faceliftingu, rdza bardzo szybko atakuje progi, nadkola i klapę bagażnika, a także elementy układu wydechowego, co jest już poważnym problemem, który może doprowadzić nawet do pęknięcia kolektora.

Zawieszenie słabo przechodzi test, na który wystawiają je polskie drogi. Odbija się to oczywiście na tylnej belce skrętnej – cierpią zwłaszcza jej poduszki – ale i zawieszenie przednie szwankuje, przede wszystkim sworznie i tuleje wahaczy oraz gumy stabilizatorów.

Przejdźmy do elektroniki – tutaj największym utrapieniem są awarie centralnego zamka i otwierania tylnych szyb, a także rozkodowywanie się kluczyków.

W Megane II poradzono sobie z częścią problemów – tym razem nadwozie jest dobrze zabezpieczone przed korozją. Niestety problemy z elektroniką powracają również w tej generacji. Karta Hand Free i klamki działają nieraz jak im się podoba. Także kontrolki lubią zapalać się wtedy, gdy nie powinny, a winne są temu luźne złączki pod fotelami. Na szczęście w trzeciej generacji Megane wyeliminowano większość z tych usterek.

Podobne